Na
swój pokój czekałam cały dzień. Dopiero wieczorem pozwolono mi
się wprowadzić do piątki - pokoju obserwacji, gdzie były tylko
trzy łóżka i ciężko było tam rozmawiać. Pokój ten służył
czasami jako izolatka, dlatego nie było w nim nawet lustra. W piątce
ciężko było złapać kontakt z resztą dziewczyn. Dopiero kiedy
dostawili tam czwarte łóżko i przyszła nowa dziewczyna, Katarzyna
na bulimię, zrobiło się ciekawiej.
Kasia
była radosną dziewczyną z wiecznym uśmiechem na twarzy i burzą
rudych loków. Jej choroba zaczęła się jakieś dwa lata temu, w
trakcie nieszczęśliwie się zakochała i wszystko zaczęło się
pogłębiać. Jako bulimiczka miewała często napady. Napad objawia
się tym, że po kilku dniach niejedzenie lub spożywania niewielkich
ilości posiłków pojawia się wielkie BUM! I człowiek je wszystko
co tylko jest pod ręką. Pochłania wtedy niewyobrażalne ilości,
traci częściowo swoją świadomość i kieruję się instynktem. To
okropne, ale zamienia się wtedy w łase zwierze, jest w stanie
okraść wszystkich, a nawet bić się z koleżankami o dodatkowe
ciastko. Miesza wędlinę z czekoladą, owocowe napoje z ostrymi
zupkami w proszku czy płatkami. Gdy już będzie całkowicie
wypchany idzie to łazienki i wszystko zwraca. Bywa też tak, że
bulimia ma nieprzyjemne efekty uboczne. Brzuch na wysokości żeber
rośnie, jest twardą, wielką bulą, tak jakby włożyć komuś
cegły pod bluzkę. Nie dość, że wygląda to przerażająco, to
jeszcze strasznie boli. Niektóre z bulimiczek doznawały właśnie
takich skutków choroby i aż zwijały się z bólu. W szpitalu
trudno ukryć swą chorobę, bo nie zawsze można niepostrzeżenie
przemknąć do łazienki.
Gdy
dni bywały wyjątkowo nudne, wiele z dziewczyn opowiadało jakie
były ich skrajne wyczyny podczas napadu. Słyszało się wtedy o
przemycaniu szynki do zimowych, futrzanych butów, jedzenia
spleśniałych, przeterminowanych produktów czy zeskrobywania
spalenizny z piekarnika.
Częstą
czynnością jaką dało się zauważyć na chore na ED czyli
zaburzenia odżywania było ciągłe oglądanie swoich ciał pod
prysznicem. Porównywanie, która jest chudsza i wspominanie jak
wyglądały przed trafieniem tutaj. Niektóre dziewczyny były
wyjątkowo chude, wystawały im kości kręgosłupa, obojczyki, żebra
i biodra, a to wszystko już po tym jak przytyły po około 10
kilogramów. Nie raz nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie jakie
były wcześniej.
Zwykłym
osobom, bez ED jest łatwiej przetrwać w szpitalu, muszą po prostu
stawić czoło tamtejszej rzeczywistości, nie trzeba nawet
podporządkowywać się wszystkim grafikom. Zaburzenia dzielone są
na kilka faz, głównie będąc w szpitalu dotyczy cię faza I i II.
Będąc w fazie pierwszej masz obowiązkowe odżywki między głównymi
posiłkami, do odżywek dodatki. Śniadanie składa się z sześciu
dużych skibek chleba z ogromną porcja masła, serem, albo szynką
i ogórkiem. Do tego jeszcze zupa mleczna. Obiad to kolejna zupa i
duża porcja drugiego, a na kolację, jedną z dwóch kolejna masa
kanapek. To ogromna ilość i zawsze podziwiałam anorektyków, że
są w stanie tyle zjeść, tym bardziej jeśli wcześniej nie jadali
w ogóle. Mimo to, mają swoje sposoby, np. wcieranie masła w ręce,
włosy, pod paznokcie, czy wycieranie sosów w chusteczkę.
Pomyślicie, że to mało ważne, jeśli największy wpływ na
wszystko ma ich waga, ale na to też są sposoby. Większość osób
z zaburzeniami opijało się wtedy wodą, wkładało ciężką
biżuterię w majtki, czy schylało się przy mierzeniu wzrostu, aby
BMI ostatecznie wyszło mniejsze. Często ten sposób działał, ale
znam jeden przypadek, gdy zakończył się tragicznie.
Karolinka
była najdrobniejszą dziewczyną na oddziale podczas moje pobytu.
Miała piętnaście lat, dużo ponad metr siedemdziesiąt i ważyła
jakieś czterdzieści kilo. Miała długie proste blond włosy i zero
tłuszczu, skóra i kości, a stąd się wzięło przezwisko Nimfa.
Karolinka była strasznie nieszczęśliwa, bo dużo jadła, czasami
wymiotowała i miała zły kontakt z rodzicami. Bardzo chciała
wyjść, ale przy takiej wadze nie było możliwości. Przez tygodnie
trwała w pierwszej fazie i nie tyła. Pewnej nocy, gdy wiedziała,
że następnego dnia będzie miała badania i ważenie nastawiła
sobie zegarek na co dwie godziny i za każdym razem gdy dzwonił piła
dwa litry wody. Tym samym rano była opita około siedmioma-ośmioma
litrami wody. Trysnęła fontanną przy śniadaniu, została
odprowadzona do łóżka i tam w jednej chwili jej serce przestało
bić. Na oddziale rozległ się krzyk, pani doktor krzyczała pomocy,
trzeba było szybko działać. Nikt z pacjentów nie mógł wejść
wtedy do tamtej sali, więc to tylko domysł, że wykonali jej RKO i
jakoś przywrócili do życia. Leżała w śpiączce bardzo długi
czas i jedyne co teraz o niej wiem, to to że jakoś zaczyna znów
mówić i wkrótce czeka ją wypis.
Pochłaniam każde Twoje słowo, wciągające.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na więcej.
myślałaś o napisaniu ksiązki? swietnie sie czyta twojego bloga
OdpowiedzUsuńhahahah ! To jest tekst z ksiązki Marty Fox "Iza anoreczka"... Głupota ludzka nie zna granic. Pozdrawiam - ktoś mądrzejszy od Ciebie ;)
OdpowiedzUsuńNie czytałam tej książki, ale byłabym wdzięczna za wysłanie zdjęcia oryginału lub fragmentu ebooka, jeśli uważasz, że kopiuję czyjąś pracę.
UsuńOpisuję szpital psychiatryczny z własnych, chorych doświadczeń, bardzo chciałabym kopiować czyjeś historie i nie doświadczać ich na własnej skórze, ale niestety musiałam.
Dodam też, że anorektyczki często kopiują zachowania z książek, więc nie zdziwiłabym się jakby niektóre sytuacje były podobne.
Jeśli uważasz się za mądrzejszą-mądrzejszego, może masz rację, może jesteś, ale wiedza to nie wszystko.
ja niestety cierpię na bulimię. A raczej napady obżarstwa. mam 180 i ważę 74 kg.. chce dobić do 65 uważam, że to zdrowa i odpowiednia waga dla mnie. A tak poza tym, to naprawde masz dobre pióro.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bulimiczka nie z wyboru :<
Jeśli już ktoś zachoruje to ciężko powiedzieć mu, aby przestał od tak, ale spróbuj walczyć z napadami. Nic dobrego z tego nie wyniknie jak tylko uzależnienie od takiego stylu życia na dłuższy czas. Są inne sposoby na schudnięcie, wystarczy tylko trochę motywacji. Coś o tym wiem, bo sama próbuję schudnąć od jakiś siedmiu lat, organizm na wymioty mam odporny, a z dietami zawsze było mi ciężko. Ostatecznie w ciągu ostatnich trzech miesięcy zaczęłam biegać i chodzić na siłownie, straciłam dwa rozmiary, nie mam tyle czasu na smucenie się i wytwarza mi się sporo pozytywnych hormonów. Też z thispiration warto przerzucić się fitspiration. Motywacja bardzo dobra.
UsuńPowodzenia życzę!
i dziękuję.